Rebel wyjrzała przez okno. Nie miała jednak czego oglądać. Widziała tylko następny budynek, i okno jakiegoś zboczeńca. Jakiś starszawy facet właśnie ubierał na siebie damskie ciuszki, i tańcował przed lustrem jak baba. Ma się sąsiadów. Trudno.
Obok ich pokoju znajdował się pokój chłopaków. Zastanawiały się razem z Jane, co oni tam robią. Po chwili zastanowień postanowiły to sprawdzić.
Drzwi były lekko uchylone. Delikatnie je popchnęły i zobaczyły oszałamiający widok. Frank miał właśnie na sobie stanik, Billie coś w rodzaju damskiej bluzki, a Mike próbował wepchnąć ich do szafy. Dziewczyny postanowiły się nie ujawniać. Patrzyły na chłopaków ledwo powstrzymując śmiech.
- I wy się nie chcecie spedalić?
